Runo to najniższa, przyziemna warstwa lasu. A bananowe runo to banda studentów, którym starzy opłacają chlanie na studiach. Niby wysoko w drabinie społecznej, a jednak na samym dnie. Takim baranom radzimy na blogu, jak szybko i bezboleśnie zostać humanistycznym magistrem.
Blog > Komentarze do wpisu

Praca idealna: McDonalds

(Rozdział trzydziesty piąty - jeszcze osiem i będzie czterdziesty trzeci)

Tak jak obiecaliśmy: jest wtorek, jest i notka.

Na dzień dobry pozbawimy cię złudzeń. Nie zostaniesz kierownikiem rewiru tak jak w reklamie rozpoczynając swoją zajebistą karierę od zwykłego sprzedawcy. Nie. Szybciej popsuje ci się samochód w Zambii na rodeo i będziesz musiał popierdalać do najbliższej wioski na piechotę po drodze dusząc gołymi rękoma jedynego na świecie lwa homoseksualistę - niż zostaniesz kierownikiem czegokurwakolwiek rozpoczynając swoją karierę od pierwszego szczebla. W jakiejkolwiek firmie. Tak po prostu jest. Najniższy szczebel to najniższy szczebel. Na wieki. I koniec. A kierownicy to kierownicy, którzy są wybierani od razu na kierownika, a pracują przez pierwsze miesiące jako pracownicy tylko dlatego, żebyś ty się obok nich zmotywował i żeby frytki wokół ciebie latały jak kurwa na bonanzie - w końcu on awansował, ja też mogę awansować. 

Otóż nie.

Przemiał w McDonaldzie jest tak duży, że korpo stworzyła nawet własną stronę internetową poświęconą tylko i wyłącznie rekrutacji. Kliknijcie tutaj i razem z nami podążajcie za studencką pracą marzeń.

First of all - warto poznać Dagmarę, czyli laskę idiotycznie machającą do nas na stronie na powitanie, jakbyśmy byli jakimiś kurwa niedorozwojami. Czy jak wchodzisz na rozmowę kwalifikacyjną, to przyszły pracodawca macha do ciebie na powitanie z uśmiechem jak banan? Macha? 

Otóż nie.

Ale nieważne. Najlepszy numer jaki możecie jej wykręcić to po prostu zostawić otwartą zakładkę na noc i wtedy się zamacha aż jej ręka spuchnie. Taki figiel. This is the most evil thing i can imagine.

Dobra. Dajcie sobie spokój z Dagmarą i jej gatkami, bo jeżeli pracodawca jest przekonany, że ta "gierka" jaka jest tam proponowana to majstersztyk marketingu to OTÓŻ NIE. Ta gierka ma was uświadomić, że jesteście na tyle głupi, że... no wyobraźcie sobie, że wpisanie tam swojego wieku jako "99" nie przeszkadza, by dostać się do drugiego "etapu" tej zajebistek rozmowy rekrutacyjnej. Kochamy nasze babcie, no ale noż kurwa no wyobrażacie sobie dziewięćdziesięciolatkę przewracającą sztejki do Bic Maca? Jeszcze bardziej idiotyczny jest kolejny etap, gdzie trzeba wytypować osobę, która zaczynała od pracy w McDonald, a w opcjach pojawia się Michał Anioł. Ja rozumiem, że firma z tradycjami, ale no bez przesady...

Podsumowując - praca w McDonald dla studenta jest idealna - można być nieambitnym imbecylem bez znajomości historii z nielimitowanym czasem pracy. Pamiętajcie jednak, że wypłata nie będzie jednak nielimitowana. 

A teraz przejdźmy do zakładki "perspektywy przed tobą".

To ty.

To perspektywy.

A to perspektywy przed tobą.

 

P.S. Pozdrawiamy tych wszystkich, których sytuacja rodzinno-ekonomiczna zmusiła do pracy w tej fabryce jedzenia. Szczerze i bez kpiny.

wtorek, 11 marca 2014, bananoweruno
Dołącz do bananowej społeczności na fb.com/bananoweruno

Polecane wpisy

Komentarze
2014/03/17 17:58:19
Studencie który rozliczasz się potem 38 polecam artykuł: www.sii.org.pl/7281/aktualnosci/felietony/podatek-gieldowy-wszystko-co-powinienes-wiedziec-przed-koncem-roku.html
Świetny blog!
-
zawodniczka91
2014/06/22 23:11:06
Bardzo zabawne, na swój sposób praktyczne, oryginalne, prawdziwe, smutne - przeczytałam wszystkie notki. I nie ma obiecanego rozdziału 43.
-
sisy89
2014/06/22 23:22:43
Pracowałam w KFC, ale z tego, co się orientuję zasady są podobne. Szczerze mówiąc, tę pracę wspominam najgorzej. Wcześniej nie wiedziałam dokładnie, co tam się dzieje, ale odkąd zakończyłam z nimi współpracę, to powiedziałam sobie NIGDY WIĘCEJ. No chyba, że nie będę miała co jeść (oby się jednak nigdy tak nie stało...) Pozdrawiam :)